logo bilbioteka
5
lut
2021

„W 80 dni dookoła świata”

   Autor: dyrektor   Kategorie: Wydarzenia

Macie już sprecyzowane plany – oczywiście książkowe ;)  – na weekend?

Karol Dettlaff – Przyjaciel kosakowskiej Biblioteki, na naszą prośbę napisał tekst zachęcający do przeczytania jednej z Jego ulubionych książek:
 
Dookoła świata z jedną książką…
 
No poważnie? – zapytacie zapewne. Serio? – z dużą nutą niedowierzania. Miałbym zachęcać do przeczytania powieści, której fabułę wszyscy doskonale znają choćby z licznych ekranizacji i która – pozornie – niczym zaskoczyć nie może? „Le Tour du Monde en 80 jours” – „W 80 dni dookoła świata” w czasach, w których samolotem udało się okrążyć glob ziemski w 53 godziny i 14 minut, a pewien Francuz płynący samotnie 30-metrowym trimaranem Macif pobił rekord świata w samotnej żegludze dookoła Ziemi z wynikiem 42 dni, 16 godzin, 40 minut i 35 sekund?
Serio, serio. I to nie z jednego powodu. Gotowi wyruszyć w podróż? Ruszamy.

Wymieńmy kilka z tych powodów.

Po pierwsze, to najpopularniejsza powieść Juliusza Verne’a – nazwiska polecać specjalnie nikomu nie trzeba. Autor słynnych powieści podróżniczych, fantastyczno-naukowych, historycznych, kryminalnych, a także sztuk teatralnych oraz wierszy. Dodajmy, że książka „W 80 dni…” po raz pierwszy została opublikowana w 1872 r., niedługo po otwarciu Kanału Sueskiego (1869 r.) łączącego Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym – owo otwarcie, eliminujące potrzebę opływania Afryki, znacząco przyczyniło się do powstania powieści.

Po drugie, to prawdziwe arcydzieło gatunku – powieść awanturniczo-przygodowa, której zarówno warstwa awanturnicza, jak i przygodowa są pierwszorzędne.

Po trzecie wreszcie – styl! Jak na francuską literaturę przystało, styl rzuca się w oczy od pierwszego zdania i towarzyszy nam przez całą niezwykłą podróż, jaką wspólnie z bohaterami odbywamy, żeby… wygrać niecodzienny zakład popełniony przez angielskiego dżentelmena. W całej książce nie ma ani jednego zbędnego zdania! Wydawać by się mogło, że 80 dni to wystarczający czas, by zasypać dzieło zbędnymi i nudnymi opisami czy dialogami wlekącymi się iście żółwim tempem i ku czytelniczej zgrozie, popełnić kilka mało istotnych wątków pobocznych, które sztucznie wydłużą lekturę, ale sprawią, że tomiszcze wydawać się będzie zacniejsze – nic z tych rzeczy! Wartka i pełna niespodziewanych zwrotów akcja gna tak do przodu, że ledwo się zorientujecie, a już wylądujecie w Indiach, ratując przy okazji piękną i skromną Hinduskę, mającą spłonąć na stosie wraz ze swoim zmarłym mężem radżą Bundelkhandu.

„Krwiste” dialogi, brzmiące na wskroś autentycznie i naturalnie, opatrzone idealną dawką zgoła niebagatelnego humoru oraz uszczypliwych szermierek słownych, czynią lekturę jeszcze przyjemniejszą. Wszystko, co zbyteczne, nie zmieściło się w ramy tej powieści.

Dodajmy, że po czwarte – bohaterowie: czyli mieszanka angielskiej flegmy i drobiazgowej dokładności z francuską emocjonalnością i spontanicznością oraz hinduskiej pokory wobec świata i jego tajemnic – to melanż, na który skusić się powinien każdy szanujący się czytelnik Biblioteki Publicznej Gminy Kosakowo i który na długo pozostaje w pamięci. Właściwie na zawsze.

I nawet jeśli doskonale znacie Państwo zakończenie lub co nieco pamiętacie z lekcji fizyki lub geografii, by nie dać się zaskoczyć szalonemu finałowi godnemu sonat fortepianowych Beethovena, warto zanurzyć się w dziewiętnastowiecznej brawurowej przygodzie. Nie znam nikogo, kto po lekturze tej powieści nie zaznałby ochoty – choćby tylko chwilowej i choćby tylko w wyobraźni – na powtórzenie słynnego zakładu Fileasa Fogga i Passepartout.
 
Zakład?
 
Książka jest dostępna w naszej Bibliotece. Zapraszamy!

piątek, 5 lut 2021 o 14:24. Kategorie: Wydarzenia. Komentowanie i pingowanie zabronione.
Strona wykonana przez - Nautil log
Szablon: InfoCreek.com
Udostępnij